Toskania w Saksonii, czyli włoska sielskość w wydaniu niemieckim

Trzeba mieć jednak szczęście, żeby, jak co weekend, jadąc do Niemiec na rowery, trafić niezasłużenie do włoskiego raju. Nie był to jednak taki zupełny przypadek - wiedzieliśmy, że region Miśni, który obraliśmy sobie za cel...

Kup sobie zamek!

W jeden z kwietniowych weekendów, podczas poszukiwań nowego miejsca na krótkie kamperowania w okolicach ochrzczonego niesłusznie mianem perły Łużyc Spremberga (czytaj tutaj), znaleźliśmy zgoła inną perłę. Jak to często ze skarbami bywa, znaleźliśmy ją,...

Wywiani na Fehmarn, czyli nasza wyspiarska Wielkanoc

Fehmarn to słońce i plączący włosy wiatr. To cicho szumiące morze, płaskie, piaszczyste plaże i rozległe łąki. To cisza przerywana przyjemnym wrzaskiem podrywających się z zarośli ptaków. To przewaga kamperów  i przyczep nad zwykłymi autami, ujarzmionych odpowiednią...

Każdego kiedyś odholują. Finowfurt, Niemcy.

Idealnie zaplanowaliśmy pierwsze weekendowe, wczesno wiosenne kamperowanie. Najpierw rowery gdzieś na niemieckiej ziemi, później nieco dalej na północ, do Szczecina, na mecz zielonogórskich koszykarzy. Trochę sportu czynnego i biernego, przysmaków w postaci szczecińskich pasztecików...

W poszukiwaniu świątecznej atmosfery, czyli przygraniczne Weihnachtsmarkt

"Jedźmy gdzieś" - to hasło brzęczało mi w głowie przez ostatnie kilka tygodni, kiedy to zapanowała w moim życiu kamperowa posucha. U mnie tylko, bo Marcin przez ten czas rozbijał się samotnie, a to...

Oktoberfest i II Wojna, czyli kolejne oblicza Berlina. 3-5 października 2014

Zaczęło się niepozornie. Przyjechaliśmy na wielki parking przy Central Festplatz mieszczący się przy Kurt-Schumacher-Damm w pobliżu lotniska Tegel. Zapłaciliśmy 3 EURO za nieograniczony czas parkowania. Nie zrobiliśmy zakupów, bo okazało się, że 3 października Niemcy...

Przedwigilijnie. Karpie w łużyckim Peitz, Brandenburgia.

W jeden z wczesnojesiennych weekendów, kiedy jeszcze można było na rowerze jeździć w koszulce z krótkim rękawem, wybraliśmy się całkiem niedaleko, bo tylko 90 km od Zielonej Góry, do miejscowości Peitz w Brandenburgii, 14 kilometrów od...

Jeszcze inny Bałtyk cz.3 – no raj! Przylądek Arkona

W przepiękny słoneczny dzień, po porannym joggingu brzegiem morza, zorganizowaliśmy rowerowy trip na Przylądek Arkona, bodajże najdalej na północ wysunięty punkt Niemiec. Z kempingu Knaus dzieliło nas od niego tylko 8 km bardzo malowniczą,...

Jeszcze inny Bałtyk cz.2 – Klify Konigstuhl w przedpokoju, Nationalpark Jasmund, Rugia.

Jasmund jest najmniejszym parkiem narodowym w Niemczech. Wśród wielu wartościowych dóbr natury i gatunków fauny i flory, które się tu chroni, uwagę przeciętnego człowieka bez wykształcenia przyrodniczego przyciąga to, co najbardziej malownicze - kredowe...

Jeszcze inny Bałtyk. Rugia. Część I – Stralsund.

Jakiś czas do mojej świadomości doszedł oczywisty z pozoru geograficzny fakt, że Polska nie ma monopolu na Bałtyk.  Dzielimy się nim z kilkoma innymi państwami.  I w każdym z nich jest inny. W maju poznaliśmy...

Najnowsze wpisy

Elektroniczne wspomagacze – movery do przyczep, systemy automatycznego poziomowania

Dzięki elektronicznym wspomagaczom, w jakie wyposażyć możemy naszego kampera lub przyczepę kempingową możemy znacznie poprawić komfort i ułatwić ich użytkowanie. Na rynku pojawiają się...

Popularne wpisy

Wyposażenie kamperów i przyczep kempingowych

 “A co tam w środku jest?” - jest to często pierwsze pytanie jakie można usłyszeć od osób które zainteresowały się kamperami lub przyczepami kempingowymi....