Kamperem – po Sycylii – cz.4 – czyli statystyki są nieubłagane.

WYJAŚNIENIE. I objaśnienie w jednym.         01 styczeń 2016. Samo południe. Gdzieś na Sycylii.  Bez jakiegokolwiek ostrzeżenia, zgasł mi laptop i już się nie podniósł. Jest problem.         Wiele spraw pisanych jest w trakcie, wywoływanie zdjęć, magazynowanie rawów,...

Kamperem – Sycylia i ……. co dalej? cz.1

Długo odwlekaliśmy start. Nie z naszej winy. Starania o wize do Algierii trwały od wiosny. Ktoś obiecał, ktoś zapewnił, ktoś stu procentował, a wyszło jak zawsze! Po złożeniu wymaganych dokumentów zostaliśmy powiadomieni, że nasza sprawa...

Kamperem – po Sycylii – cz.3 – Etna

Będzie o wulkanie Etna. Aby dać się przekonać, że można, że dasz radę, że nie zapomnisz tego wejścia! Podobnie jak wjazdu na rowerze na Wezuwiusza. Lecz na początku nie było optymistycznie. Park narodowy. Niebezpieczeństwa wszelakie na turystę...

Ave Roma! Czyli Rzym w listopadzie.

http://www.youtube.com/watch?v=D6SiJGDr8A8 Nigdy nie byłam fanką czytania książek, które czytają wszyscy, oglądania filmów, które oglądają wszyscy, słuchania muzyki, której słuchają wszyscy, ani jeżdżenia do miejsc, gdzie jeżdżą wszyscy. Ale Rzym to co innego. Rzymem jestem...

Kamperem – po Sycylii – cz.2

Po traumatycznych przeżyciach, z atakiem ryby związanymi, wsiadam na rower i jadę sprawdzić, co w Taorminie słychać? Tablice na wybrzeżu nie kłamały. Szpan, ciasnota i ciężko coś do postawienia kampera znaleźć. Pokukałem na małe...

W stronę słońca, czyli o noworocznej ucieczce przed zimą

Noworoczny wypad, który w pierwotnym planie miał trwać 5 dni i kończyć się najdalej w Słowenii, przerodził się w 12-dniowy trip na północ Włoch. Zmodyfikowany naprędce pod wpływem zaskakujących jak na zimę zjawisk -...

Kamperem – po Sycylii – zaczynamy cz.1

Dotarliśmy, po miesięcznym zwiedzaniu południowych, a dokładniej, to południowo-zachodniego rejonu, lądujemy w Messynie. Zbliża się północ. mamy jakiś plan, zobaczyć ze 2 punkty w tym mieście. Tymczasem po wyjeździe z portu, wpadamy w jeden...

Zawsze chodzi o słońce. Grado, Padwa, Parma.

Mam podstawy twierdzić, że żyjemy na jednej z najgorszych pogodowo szerokości geograficznych. A gdyby tak przesunąć Polskę choćby 1000 km na południe, mielibyśmy drugie tyle słońca, ile mamy. Jakby to było wspaniale… Dlatego wiele nie...

Kamperem – kierunek Sycylia ….. cz.8 samo południe

Turystyczna harówka za nami. Największe atrakcje turystyczne zostawiamy z tyłu i jedziemy na południe włoskiego buta. Może teraz czas na coś "dla oka"? Coś co natura stworzyła? Niedaleko za Pompejami znajduje się rozreklamowane...

Styczniowe słońce nad Cinque Terre

Każdy kolejny dzień naszych zimowych wakacji był kolejnym dowodem na potwierdzenie zawartej w tytule poprzedniego wpisu tezy - zawsze chodzi o słońce. Po Parmie nie mieliśmy totalnie żadnego planu na kolejne dni i obłożeni z każdej...