Kamperem do Częstochowy

Blog został ostatnimi czasy zaniedbany. Biję się w piersi. Robiliśmy wiele rzeczy dla innych, a dla bloga czasu zabrakło. Tak już w przyszłości nie będzie! Wszystko nadrobimy.                ...

Słodkie nicnierobienie na Roztoczu 4

Gonimy lato. Piękna pogoda zachęca do wyjazdów. Po raz kolejny zwiedzamy więc bliskie nam pod każdym względem Roztocze. Tak się złożyło, że trasa przejazdu i miejsca noclegów były takie same jak w trakcie wyjazdu, z...

Tatry poradzą sobie bez Zakopanego, czyli kilka refleksji pourodzinowych

Z 28 urodzin przywiozłam m.in. pierścionek z niebieskim kryształem, płetwy i hamak. Prezenty tak oryginalne, jak oryginalne były miejsca, które zobaczyliśmy i przygody, które przeżyliśmy. Żadne tam thrillery ani wyczyny wysokościowie czy wytrzymałościowe, ale takie...
lilie/nenufary/inne piękności

Łagów 23-24.06, kemping Zacisze

Jeden, dosłownie jeden, przystosowany dla kamperów kemping znajduje się w jednej z największych, a na pewno najsławniejszej w Lubuskiem miejscowości wypoczynkowej - Łagowie. Zapewne w odpowiedzi na zapotrzebowanie -  byliśmy oczywiście jedynym kamperem. Ale...

Władysławowo – tak, czy nie?

Kilka lat temu byłam orędowniczką poglądu, że wakacje bez wyprawy nad polskie morze to wakacje stracone. W tym roku, po dwóch pobytach we Władysławowie w szczycie sezonu zmieniam zdanie - w lipcu i w...
picturesque

(Nie)znam Uznam. Świnoujście i Kamminke 19-21 października 2012.

Bez szczytnych planów odkrywania Ameryki tudzież innych nieznanych miast i wsi (choć los chciał, że odkryliśmy takowe), wyskoczyliśmy sobie w piękny październikowy weekend nad znane i lubiane morze polskie, wybrzeże zachodnie konkretnie. Żeby jednako...

Słodkie nicnierobienie na Roztoczu 5

To była bardzo długa wyprawa. Wyjechaliśmy jeszcze latem a wróciliśmy jesienią! W rzeczywistości wyjazd trwał tylko cztery dni a w zasadzie to cztery popołudnia i noce. Dwa z tych czterech dni były pracujące. Trzeba...

"Rejs" po bezbłędnym Błędnie, czyli ponton, amfibia i społeczeństwo.

Odkąd posiadamy ponton i silnik o rakietowym napędzie 2,8 KM, interesują nas wyłącznie jeziora, gdzie można takie ustrojstwo uruchomić i pyrkać na legalu. Jednym z takich w naszych okolicach jest zbąszyńskie jezioro Błędno. Nazywane też...

Zielona Góra sialalalala! Na patriotycznym rauszu (!)

Aby weekend bez kamperowania nie był kamperowo bezpłodnym, powzięłam zamiar spojrzenia na własne miasto okiem kamperującego turysty.  Oto efekty! Zielona Góra to akuratnej wielkości zdechłe gospodarczo miasto. W Polsce znane przede wszystkim kibicom żużla (Falubaz...

bobry nad Bobrem

Diabeł tkwi w szczegółach - czasem nie wyjeżdżając wcale daleko można poczuć się jak na wywczasach. Wystarczy świeże powietrze, pustka dookoła, trochę zbiorników wodnych, ognicho, spacery, piknik i - last but not least - ten,...