Bo żyje się raz. Downhill w Spindlerovym Mlynie.

Nie pierwszy raz odwiedziliśmy Spindlerovy Mlyn. Nie pierwszy raz jedliśmy pyszne knedliki popijane czeskim piwem i również nie pierwszy raz wjeżdżaliśmy wyciągiem na Svety Petr wraz z amatorami downhillowych zjazdów w plastikowych zbrojach, biorących...

Góry Orlickie i Bystrzyckie. Velka Destna i Stezka V Oblacích

Nie rozumiałam, kiedy moja Babcia mówiła: a gdzie my mamy jechać, skoro tutaj mamy tak ładnie. I zaczynała wieczorny obchód po swoim ogrodzie. Teraz sama kilka razy dziennie sprawdzam, czy może zasiane kwiatki przebiły...

Całkiem inny Nowy Rok

Przymus świętowania przełomu “roków” nieco jest przerażający. A im człowiek starszy, tym mniej widzi w tym sensu. O ile mnie się jeszcze chce wypić szampana prosto z butelki i pooglądać fajerwerki, a mijające lata...

Baju Baju w Czeskim Raju

Do Czeskiego Raju pojechaliśmy goniąc ładną pogodę i był to doskonały kierunek. Uciekając przed frontem na południe, w sobotę zaliczyliśmy pierwsze w sezonie piwkowanie na leżakach. Zaliczyliśmy również pierwsze ever miniholowanie, ale po kolei. Czeski...

Zimowa wędrówka przez epoki – Český Krumlov, Linz i Salzburg

W Českým Krumlovie powitał nas śnieg i mróz. Nie jakieś wielkie zaspy i -20, tylko 2 cm śniegowa pierzynka i zaledwie -3 stopnie. Jednak nasza tolerancja na zimno z każdym kolejnym rokiem coraz bardziej...