Obydwoje jesteśmy raczej zwolennikami wyjazdów poza granice własnego kraju, choćby do Czech, czy Niemiec, choćby na weekend – mamy blisko, więc
w 9 na 10 przypadków stając przed wyborem w Polsce czy poza, wybierzemy drugą opcję. Nie chodzi o to, że zagranicą jest jakoś szczególnie lepiej (choć biorąc pod uwagę trasy rowerowe i infrastrukturę turystyczną, ze świecą szukać u nas tego, co znajdujemy w Niemczech, wybierając na ślepo miejsce do odwiedzenia). Jest po prostu inaczej. Czasem już napisy w innym języku wystarczą, choć wiadomo, za nimi idzie insza inszość. Lubimy jak jest inaczej.
A kiedy do tego dochodzą dodatkowe rozrywki i udogodnienia, jak wspomniane wyżej ścieżki rowerowe – jedziemy w ciemno.

Są jednak takie weekendy, kiedy z różnych przyczyn kamperować nie można. Czasem się zwyczajnie nie chce. I w tych momentach cieszę się ogromnie, że mieszkamy w takim mieście jak Zielona Góra, i w takim jej miejscu – tuż przy Wzgórzach Piastowskich.

Dzika Ochla_1

To dla nas miasto idealne do życia. Wszędzie jest blisko, a wokół same lasy. Nie stoi się w korkach dłużej niż pół godziny dziennie, co i tak doprowadza do szewskiej pasji, a kiedy chce się wyskoczyć na jogging albo na spacer do lasu w naszym przypadku wystarczy przejść przez ulicę, w najgorszym zaś razie dojechać 1-2 km. Stare Miasto co prawda umiera towarzyską śmiercią naturalną po godzinie 18:00, zimą wcześniej, latem później, ale my nie z tych imprezowych i o wiele bardziej cenimy sobie walory wypoczynkowo-rekreacyjne.

Dlatego tak bardzo cieszymy się z każdej nowej inicjatywy, dobrze zrealizowanego projektu, które mają na celu urozmaicenie mieszkańcom spędzanie czasu wolnego, wyciągnięcie ich z domu, a w dalszej perspektywie zwabienie turystów. Takim pomysłem jest nasze najnowsze lokalne odkrycie – Ścieżka Zdrowia, ulokowana w lesie przy fajnie wskrzeszanej Dzikiej Ochli.

Dzika Ochla_9

Jest tam wystarczająco dużo sprzętów, żeby aktywnie spędzić dobre 2 godziny, ani trochę się nie nudząc, czy to dzieckiem będąc, czy dorosłym. Nieco mogłyby owe konstrukcje być bardziej zróżnicowane albo dopasowane do różnego wzrostu korzystających, to prawda, ale też nikt nie powiedział, że trzeba z nich korzystać tak, jak instrukcja nakazuje. A wszystko to w zielonym lesie, gdzie można się wybiegać, wykrzyczeć i zdrowo zmęczyć.

Ścieżka zdrowia Dzika Ochla

Bardzo fajnie, że ulokowano tę Ścieżkę Zdrowia tuż przy Dzikiej Ochli, która również całkiem sprawnie działa, zwłaszcza w sezonie wiosenno-letnim – są tu place zabaw, park linowy, zarybiony staw, dmuchane konstrukcje do skakania, miejsce na ognisko, sklepik. Jest co robić.

Dzika-Ochla_5.jpg

Ilekroć jesteśmy w tych rejonach – a to biegając, a to na rowerach – nie możemy oprzeć się wrażeniu, że w powietrzu wisi duży potencjał kamperowy, czy też bardziej ogólnie – kempingowy. Tym większy, że po drugiej stronie ulicy niszczeje ogromny teren kąpieliska i stare pole kempingowe, z którymi od lat miasto nic nie robi, zostawiając inicjatywę dzierżawcom.

Mimo to, jeśli będziecie w pobliżu, przejazdem choćby, lub zabraknie Wam pomysłu na kamperowy, choć nie tylko, weekend, zapraszamy do Zielonej Góry. Co prawda kempingu (jeszcze?) nie mamy, ale leśne trasy rowerowe, wspomniana wyżej ścieżka zdrowia, staw w Dzikiej Ochli, nad którym można zrobić ognisko wynagrodzą braki infrastrukturalne. Bezpieczny parking na nocleg też się znajdzie. My ze swojej strony zapewniamy usługi przewodnicze na najwyższym poziomie 😉

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułKażdego kiedyś odholują. Finowfurt, Niemcy.
Następny artykułWywiani na Fehmarn, czyli nasza wyspiarska Wielkanoc
Judyta - DreamsOnWheels
DreamsOnWheels czyli Judyta i Marcin, twórcy bloga dreamsonwheels.pl. "Manifest" na temat podróży kamperem: Kamper to możliwosć, bo tak niewiele trzeba – benzyna i jedziesz. Kamper to podróż. Całoroczna. Wliczając planowanie. Kamper to wolnosc. Kamper to poszerzanie horyzontów. Kamper to ucieczka z domu. W domu ludzie umieraja. Kamper to sens życia, jakkolwiek patetycznie by to nie brzmiało. Opisy wypraw pochodzą oczywiście z bloga dreamsonwheels.pl